Koronawirus, a zero waste
maj 4, 2020

,,Zdrowie ma zawsze pierwszeństwo przejazdu przed zero waste” mówi nasza najważniejsza zasada. W sytuacjach kryzysowych i związanych z zagrożeniem zdrowia, wszelkie plastikowe przedmioty jednorazowego użytku (butelki z wodą, maseczki, rękawiczki, wszelki sprzęt medyczny i ochronny) są jak najbardziej potrzebne i uzasadnione. Nie zwalnia nas to z rozumnego korzystania z tych dobrodziejstw, w przeciwnym razie sami doprowadzimy do kolejnej epidemii.

W obecnej sytuacji każdy powinien respektować oficjalne zalecenia i czasowo zawiesić działania, które choć są dobre dla środowiska, mogłyby przeszkodzić w zwalczaniu SARS-CoV-2. Naszą ,,tarczą antywirusową” jest zdrowy rozsądek i dostosowywanie się na bieżąco do zaleceń lekarzy i naukowców. Ważne jest nieuleganie panice, ponieważ ona również jest groźna, zaraźliwa i przynosi czasem więcej szkody niż niejeden wirus.

Wirusolog prof. dr hab. Krzysztof Pyrć, który koronawirusami zajmuje się od 2002 roku, podzielił się z Polskim Stowarzyszeniem Zero Waste swoimi obserwacjami na temat produktów jednorazowego użytku w kontekście aktualnej sytuacji epidemicznej:

,,Wzmożona higiena, mycie rąk mydłem i ciepłą wodą lub dezynfekowanie ich płynem odkażającym, dystansowanie się, to podstawowe formy profilaktyki zakażenia koronawirusem. Zakażamy się przez bliski kontakt z osobą zarażoną, albo poprzez przedmioty, które zostały skażone. Pamiętajmy jednak w tym wszystkim, że żyjemy w nowej rzeczywistości, która może z nami zostać jeszcze jakiś czas. Musimy przyjąć pewne ryzyko (tak jak przy jeździe po autostradzie, czy pływaniu w morzu) i starać się funkcjonować tak normalnie, jak to tylko możliwe. Pamiętajmy jednak, że pandemia kiedyś się skończy, a my zostaniemy i będziemy musieli się odnaleźć w świecie, który może być znacznie trudniejszy niż ten, do którego się przyzwyczailiśmy. Postarajmy się, aby przynajmniej ten nowy świat nie tonął w śmieciach. Obecnie bardzo dużo materiałów ma charakter jednorazowy. Generujemy każdego dnia gigantyczne ilości śmieci. Części nie damy rady zastąpić. Trudno sobie wyobrazić ubrania medyczne wielorazowego użytku.

Jednak każdy z nas może ilość śmieci ograniczyć we własnym zakresie. Żywność zapakowana w plastik nie będzie bezpieczniejsza, niż ta kupowana bezpośrednio z półki. Jeżeli mamy wątpliwości, albo jesteśmy w grupie ryzyka zawsze pamiętajmy, że wirus przegra z wysoką temperaturą. Korzystajmy z przedmiotów wielorazowego użytku. Torby czy pojemniki przyniesione z domu nie stanowią większego zagrożenia niż te kupione na miejscu. Zostawmy sprzęt medyczny medykom, a sami jeżeli nie ma innych wskazań, korzystajmy z wielorazowego sprzętu „cywilnego”. Chyba nikt z nas nie chce, aby widok chodników zasypanych jednorazowymi rękawiczkami i maseczkami został z nami na dłużej”.

Wybuch pandemii Covid-19 pokazał, że walka ze zmianami klimatu i prewencja zagrożeń zdrowotnych, to dwie strony tej samej monety. Musimy pilnie zrewidować nasze podejście do tego, o czym naukowcy i ekolodzy ostrzegali od lat: że zużycie paliw kopalnych doprowadzi m.in. do wzrostu częstotliwości i nasilenia epidemii (raport WWF), a globalne ocieplenie uczyni nas bardziej podatnymi na wirusy.

Wielkie koncerny (które doprowadziły do tego kryzysu masowo produkując rzeczy w jednorazowych opakowaniach) wykorzystują teraz naszą dezorientację i lęk o zdrowie do zwiększenia swoich przychodów. Podsycają przeświadczenie, że w tak trudnym czasie plastik jest bezpiecznym tworzywem, podczas gdy badania naukowe wykazały coś wręcz przeciwnego: że na plastiku wirus zachowuje zakaźność bardzo długo, bo aż 2-3 dni (The New England Journal of Medicine). Branża tworzyw sztucznych, czyli de facto koncerny paliwowe, zamierza zwiększyć produkcję o 40% do 2030 roku.

Połączmy wreszcie kropki między wieloma aspektami składającymi się na globalny kryzys:

  • zanieczyszczenie środowiska tworzywami sztucznymi – katastrofalne ze względu na wielkość i toksyczność,
  • przemysłowa hodowla roślin i zwierząt na gigantyczną skalę,
  • marnowanie i nieefektywne wykorzystanie żywności,
  • systematyczne niszczenie całych ekosystemów przez intensywne wydobycie zasobów naturalnych (m.in. gazu, ropy naftowej, węgla) oraz przekształcanie gruntów (np. wylesianie),
  • zubożenie i degradacja gleby na skutek stosowania pestycydów i nawozów,
  • niszczenie naturalnych siedlisk i bioróżnorodności, prowadzące z kolei do utraty barier biologicznych między zwierzętami a człowiekiem,
  • zanieczyszczenie powietrza (m.in. na skutek działalności przemysłowej i transportu),
  • uwalnianie się patogenów (wirusów, bakterii) zahibernowanych dotąd w lodowcach,
  • zakłócenie naturalnego cyklu wodnego prowadzące do huraganów, powodzi, suszy i nieurodzajów,
  • idące za ociepleniem klimatu ekstremalne zjawiska pogodowe i klęski żywiołowe, stanowiące podłoże groźnych konfliktów, masowych migracji.

Najwyższy czas na konkretne działania: właściwą politykę wobec koncernów paliwowych, wdrażanie rozwiązań zero waste (prewencję powstawanie niepotrzebnych odpadów i powtórne wykorzystanie zasobów), ograniczenie konsumpcji, domaganie się od producentów przejścia na gospodarkę obiegu zamkniętego.

Jeżeli tego nie zrobimy, żadna ilość jednorazowych maseczek i rękawiczek nie uchroni nas przed katastrofą.

Najnowsze wpisy
ROP – model duński

ROP – model duński

Jak pisałem w poprzednim artykule polski projekt ROP (opisany w projekcie ustawy UC100) posiada dwie kluczowe wady. Pierwsza to kwestia monopolu bez niezależnego nadzoru. Druga to brak zasady kosztu netto i propozycja stawek ryczałtowych, które mają być ustalane...

Co z efektem środowiskowym nowej ustawy o ROP?

Co z efektem środowiskowym nowej ustawy o ROP?

Wiemy już, że Polski system nie spełnia kluczowych wytycznych Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta, takich jak pełna odpowiedzialność finansowa producentów za odpady opakowaniowe czy zasada „zanieczyszczający płaci”. Nowy projekt ustawy (UC100), który ma...